PAPIEROWE PUŁAPKI, czyli dlaczego na niektórych mapach umieszcza się ulice i miasta, które nigdy nie istniały w rzeczywistości ?

kwi 3, 2016 | prawo autorskie

papierowe pułapki blog kulesza adamiakCzytając książkę Johna Green’a „Papierowe miasta” lub oglądając film w reżyserii Jake’a Schreiera na niej oparty, czytelnicy i widzowie mogą zapoznać się z mało znanym pomysłem na walkę z podmiotami naruszającymi prawa autorskie.

Kartografowie, wydawcy encyklopedii, słowników i książek telefonicznych w walce z nieuczciwymi konkurentami wykorzystują od dawna dość nietypowy sposób na ich zwalczanie. Polega on na celowym umieszczaniu w utworach przez nich wydawanych informacji niezgodnych z rzeczywistością, w celu łatwego zidentyfikowania prac, w których zostały one skopiowane.

„Pułapki” te mogą mieć  postać np.  nowego hasła w słowniku czy encyklopedii,  ale także nieistniejącego miasta bądź ulicy na mapie.

Użycie skopiowanej „pułapki” przez nieuczciwego konkurenta pozwala uprawnionemu łatwo wykazać naruszenie i doprowadzić do korzystnego wyroku lub ugody.

Najbardziej znanymi przykładami pułapek są m.in:

  • fikcyjna postać Lillian Virginii Mountweazel – projektantki fontann i fotograf, autorki książki pt. „Flags Up!” zawierającej kolekcję zdjęć z amerykańskimi skrzynkami pocztowymi. Postać ta zaistniała w 1975 roku w New Columbia Encyclopedia;
  • wymyślony gatunek ptaka o nazwie Jungftak – samiec tego perskiego ptaka wyposażony był, według twórców Słownika Webstera z 1943 roku, tylko w jedno skrzydło po prawej stronie, zaś samica posiadała skrzydło po lewej i w ten sposób, ptaki mogły wzbić się w powietrze;
  • nieistniejące miasto Agloe – rzekomo położone w hrabstwie Delaware w stanie Nowy Jork, umieszczone w latach 30 XX wieku na mapie stworzonej przez General Drafting Corporation.

Czy obecnie nadal używa się „papierowych pułapek” w celu ochrony praw autorskich ?

Tytułem przykładu można podać, iż w Wielkiej Brytanii w 2001 roku, spółka Ordnance Survey, w wyniku ugody z Automobile Association otrzymała 20 milionów funtów za kopiowanie jej map.

Ordnance Survey nie używała jednak klasycznych „pułapek” w postaci wymyślonych danych, a jedynie zmieniała proporcje elementów map, takich jak poszerzanie niektórych dróg, co pozwoliło łatwo wykazać naruszenie.

Obecnie twórców chronią bardziej złożone zabezpieczenia, jednak użycie takich „pułapek” , może być również pomocne, a z całą pewnością interesujące J.

Tomasz Bęben – aplikant radcowski